krzysztof p nowak - opowiadania, wiersze, grafika
RSS
poniedziałek, 18 czerwca 2012

 

Chciałby

Iść do przodu

ale mu się nie udaje

chciałby

iść po kole

ale też się nie da

zajść tak do przodu

chciałby

iść po spirali

ale sam sobie wajchę

między tory kładzie

22:29, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 czerwca 2012

 

Kimże czym oraz po co

pytania niemądre bez treści zgoła

zatem nie zadane

a tak a propos

niby co ja jestem

Szekspir

a może gówno na drodze

skoro słyszę kwestie

które każdy wyczuje

i omija z daleka 

23:40, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 czerwca 2012

 

Jestem

teraz i tutaj

najstarszym zjawiskiem

dymu kłębem

przez wiatr unoszonym

                                                  

Jestem

chwilą obecną jedynie

nocy ubiegłej powstałem

nocy dzisiejszej odpłynę

14:43, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 czerwca 2012

 

  - Na początku było... To znaczy tego, tak naprawdę to ja nie wiem co było na początku. Coś tam robili i coś z tego wynikło. Muszę pamiętać czy jak? A w ogóle to, na którym początku? Bo na tamtym to wiem. Ja byłam. Najpierw spałam, potem nie. I tyle. A tutaj? I co ja tu robię w ogóle? Rajfurkę mam odstawiać? Żebym chociaż umiała. Dobra, będziemy improwizować. Co z tego wyjdzie to nie wiem, ale coś wyjdzie. Tkwi to we mnie od początku, że gdzie się pokażę zawsze coś  z tego wynika. Aż strach  wstawać z wyra.

 - No, zaczynamy. Punkcików aż za dużo. O, ten z lewej. Porusza się elegancko i łazi nie mając pojęcia za czym. Znaczy kretyn. Panienki takich lubią, nawet te niegłupie. No  jasne, już się inny punkcik wysunął. Bystra smarkula. Może być? Może. Co teraz? Na wszelki wypadek dodamy dwa porządnie namagnesowane. Po co się mają zbaczać? Ja to co innego. Wolno mi. Więcej coś? O właśnie, jaki śliczny punkcik, taki dziarski. A panienka? Sama nam broi, tak? No i dobrze. Skoro broi to wie czego chce. Ja nie muszę. Teraz podsumujmy; jedno udaje cwaniaka, chociaż bezmyślne, pies na baby i różne niepotrzebne bzdety, do tego kogucik. Pominęłam coś? A co tu  jest do pominięcia jeśli to facet? Teraz drugie; leci na chłopów i różne tam atrybuty, też często zbędne. Posiada rozum, duże rezerwy psychiczne i energetyczne, a zarazem idiotka, która z rozkoszą daje się nabierać na słowa tamtego palanta. Inaczej baba. Gotowe znaczy się. Prawdopodobieństwa niech już sobie sami nabierają, ja się tymczasem zdrzemnę.

  Praprzyczyna otworzyła oko, ziewnęła, przyjrzała się uważnie i mówi – hmm.

Jeszcze raz się przyjrzała, tym razem o wiele dokładniej – prawdopodobieństwa mają aż za dużo. Znaczy złączyli się. Grzeczne dzieci. No tak, tylko po co ona wlazła jemu do łba i teraz wyskakuje uchem? Albo po co ona mi tutaj kijem przed oczami majta? Chociaż to drugie nawet rozumiem. Też bym się na jej miejscu wściekła. W  kiecce z blachy się urodzić… Chyba coś pomyliłam. No nic, tam się wytnie, tu przyklei i będzie dobrze. Może.

19:35, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 czerwca 2012

 

bo ze światem mam

ciagle utrapienie

jednego dnia jest

nastaje noc

potem dzień

patrzę

a tej łajzy nie ma

no i gdzie

mam go teraz szukać? 

19:04, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 czerwca 2012

wszyscy pytamy czym i jaki jest świat? a może należałoby inaczej - spytać czy on w ogóle istnieje? pytamy o koniec świata. może to też niewłaściwe postawienie pytania. może on się już dawno zakończył? pozostały po nim jedynie iluzje. właściwie nie ma co płakać. taka iluzja może bez trudu być nieśmiertelna.

albo inaczej - świat jeszcze nie powstał i to z tego powodu takie dziwactwa wyprawia. przymierza się do roli jaką ma odegrać i musi wypróbować rozmaite warianty.

13:57, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 czerwca 2012

 

Jest niczym lustro

które złe cechy jedynie odbija

zwyczajny pasożyt

dawaj co zabrałeś

po dobroci nie da

skoro całą pożarł

spróbujmy inaczej

to tylko zjawa

wcale nie bardziej ode mnie realna

z powodu peta którego nie palę

i pomiętych portek

spadaj zjawo

do swojego świata

i zabierz na drogę

całą złą energię

którą najpierw ze mnie
na wierzch wyciągnęłaś 

17:05, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 czerwca 2012

 

zasady są

niczym drzewa

najpierw zasadzone

zasadniczo

rosną

potem psują się

i śmierdzą

na tym smrodzie

inne rosną

03:25, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 czerwca 2012

 

jutro

zapewne nadejdzie

a może już przyszło

niektórzy mówią że jest

że zawsze przed oraz za mną było

jutro jest

jutro

zapewne nadejdzie

a może już przyszło

niektórzy mówią że jest

że zawsze przed oraz za mną było

jutro jest

a co ja w nim robię

19:17, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »

 

od samego rana
siadasz do komputera

wieczorem kolejna sesja
taka sytuacja
nudna

i męcząca się robi
dla komputera 

18:50, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
O autorze