krzysztof p nowak - opowiadania, wiersze, grafika
RSS
czwartek, 28 października 2010

A skoro już jesteśmy przy książkach... nie wiem czy się orientujecie, że taka książka służy do kupowania (powinno być: do czytania, ale tyle poświęcenia nie wymagam). Myślałem, że to oczywiste. Podział zadań musi być. Jeden książki pisze, bo go nie stać na kupowanie, inny książek nie pisze, więc je powinien kupować. Proste i logiczne. Nie musi każdy, milion sprzedanych egzemplarzy mi wystarczy. W końcu co wam szkodzi? Gładka jest, przyjemna w dotyku, okładkę ma ładną (sam wybieram), nie gryzie, papierosów nie pali... ideał.

20:47, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »

ten śliczny grobasek

 

nie znajduje sięokładkaco prawda na tomiku wierszy, ale niewątpliwe zdobi

okładkę, a skoro na tomik wierszy trzeba trochę poczekać co najmniej z tydzień albo

i trzy... swoją drogą ciekawe czemu on sie taki malutki tu wkleił?

książka jest duża i gruba

20:31, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 października 2010

pod moim oknem 
przechodził kot
oświetlony księżycem
drugi nieco hałasu 
narobił w śmietniku
przeszedł człowiek lecz on
moim wierszem wzgardził
zbyt wiele fałszu
było w jego słowach
by aurę księżyca zatrzymać
mogły choć na chwilę

16:37, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 października 2010

Na początku było Nic. Nic czyli Pustka. Niezrozumiała oraz doskonała. Tak doskonała, że aż raziła. Była wręcz skazą na dziele stworzenia. A skoro już pojawiła się pierwsza skaza, to wiadomo – zawsze to punkt zaczepienia. Były więc skaza i punkt. Razem dwa punkty. Dobra  liczba,  zdecydowanie biegunowa oraz magnetyczna. W innym środowisku może by się odepchnęły, tu nie mogły, bo nie było środowiska. A tak poza tym, czy one się odpychały, czy zbiegały to nieistotne. Rosło im prawdopodobieństwo. W jakim tempie nie wiadomo skoro czas nie istniał. Ważne, że urosło. Najpierw do jedności, potem trochę wyżej. Kiedy zaś było tego wszystkiego za dużo, wzięły się i rozpękły. I były dwa z napędem, a potem cztery. A potem się z tego zaczęły robić nie tylko punkty, ale linie, płaszczyzny, przestrzenie. A ponieważ to się działo coraz szybciej, więc się zrobił z tego czas. No, a resztę właściwie już znacie...

01:28, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
O autorze