krzysztof p nowak - opowiadania, wiersze, grafika
RSS
środa, 07 grudnia 2011

 

                                  WYNALAZEK

 

Szef redakcji ziewał ostentacyjnie – i co takiego niby masz?

- Prawdziwa sensacja, bomba, mówię ci.

- Taka jak inne – Mark nawet się nie raczył odwrócić.

- Tym razem rewelacja. Podróż. Przez czas.

Mark ziewał o wiele potężniej – powiedz, czemu mnie to nie dziwi? Kiedyś musieli. I przyjdź jak skończą próby. Teraz daj mi pospać.

- Nie zamieszczać?

- Jak znajdziesz pustą linijkę na ostatniej stronie, tylko bez przesady. Pismo to nie śmieciarka. Zwłaszcza nasze.

 

Mały wpadł z całym plikiem gazet, maszynopisów, faksów.

- No i masz. Zakończyli. Wszyscy o tym piszą prócz nas.

- No i co? Zaczęli, więc skończyli, proste i logiczne.

- Nie powiesz mi, że nie ma się czym podniecać?

- Powiem, powiem.

- Nie wyglądasz na zachwyconego.

- Bo nie jestem. Ludzie to hołota, a czas to bardzo subtelna struktura.

Sam czas może nie. Był tylko czasem. Jak świat światem, a człowiek głupcem. Zwłaszcza to ostatnie. Mark świetnie wiedział, co ludzie zrobią ze swoim wynalazkiem. Przez krótki czas będzie on własnością naukowców, potem capnie go rząd. Trzecią siłą będzie armia. Kościół zacznie wszystko piętnować, rzecz prosta spragniony wyłączności. Do wynalazku dorwie się wielki biznes, na koniec skradną go terroryści, mafie i zwykłe zbiry. Kolejność różna.

- Mały, zrozum. Chwilowo opiekują się tym naukowcy. To dość spokojny gatunek, tylko czasem za dużo myślą. Złapie to rząd. To w sumie też spokojny gatunek, chociaż głupkowaty. Przyjdź, kiedy się zrobi naprawdę wesoło.

                         / z opowiadania Wynalazek/         


00:42, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »

 

postanowiłem że zostanę poetą

ostatecznie co mi szkodzi

skoro i tak

wiersz

za wierszem piszę

00:35, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 grudnia 2011

 

siedem wierszy to już prawie tomik

jeszcze ze dwa rypniemy

potem ilustracje

okładkę się ładną załatwi

cholera

a mnie się taboret rozsypał

miałem zreperować

05:52, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 listopada 2011

 

połamałem na regułach ręce połamałem i pióra

mógłbym zatem powiedzieć że wszystkie

reguły złamałem

lecz wiem że jedna

na pewno została

reguła łamania

 

19:36, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 listopada 2011

 

ludzie plotą bzdury

o przeznaczeniu

zwyczajne pieprzenie

taki świat

pod dyktando

musiałby zdechnąć z nudów

jeśli istnieje to dlatego

że ciągle

coś mu się myli

00:15, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 listopada 2011

 

Niewiele tego było.

Kilka gwiazdek i słoni

na papierze i niebie

Straszna tandeta w sumie,

a do tego ponad rok gadania

17:25, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 listopada 2011

 

piszę wiersz

i słucham muzyki

taki kształt jest tego

akurat wieczoru

puściłem coś a tu jazz

a ja wiersz piszę o końcu

i początku świata

i co stąd wynika

to nie słowo było

przyczyną wszechrzeczy

ale muzyka jazzowa

17:41, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 listopada 2011

 

 

00:07, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 listopada 2011

(z tomu Łagodna)

Melodie tętniły, wibrowały wciąż. Rozsadzały mnie od wewnątrz. Niewiele zwracałem uwagi na mijanych ludzi. Rozpisywałem pieśń palcami w powietrzu. Nieważne, że Bente przestała śpiewać. Wyniosłem ją całą ze sobą. Świat należał do mnie. Też nie tak. Był wreszcie tym, czym być powinien. Melodią. Tą, która tętni wśród Pustki. Kogoś zgubiłem, kogoś potrąciłem. Zaginąłem też sam. Nieważne. Dookoła było jakieś miasto. Także nieważne. Rozmyło się,  rozpłynęło w melodii. Było… ale nie teraz.

 

22:40, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »

 

Sól

z łez falą odpływa

gorycz

po nich zostaje

22:23, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 listopada 2011

 

czemu akurat sroka

po cmentarzu grasuje

może do niedawna ją znałem

w innej nieco postaci

21:40, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 29 października 2011

 

wiatr

wywiał mi z głowy

wszelkie pomysły na życie

zwłaszcza pozytywne

zostawił tylko to

czego rozsypać

nie umiał

14:13, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 października 2011

 

Świt się wynurza

znad krawędzi czasu,

łukiem łagodnym spina

blednący horyzont

maleńkiego świata

13:35, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 października 2011

 

minut sto dwadzieścia milczenia

tak to już coś

niekiedy starcza

aby coś usłyszeć

częściej

aby wydać skowyt

00:21, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 października 2011

 

  potężny

strumień energii

przepłynął przez rękę

od góry leciał

a teraz mnie boli

łeb

za prawym uchem

ciekawe co tam jest

kosmiczny podbierak

albo skład na węgiel

16:25, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 października 2011


Aby osiągnąć Harmonię Dusz nie trzeba już będzie wieloletnich ćwiczeń. Męczących i nudnych. Już nie. Wystarczy, że pomęczyli się inni. Ty będziesz mógł iść do księgarni, bądź kupić w sklepiku internetowym antologię poezji Harmonia Dusz. Książkę wydaną przez Warszawską Firmę Wydawniczą, skompilowaną przez Mariolę Platte i Krzysztofa P Nowaka. Znajdą się w niej wiersze członków ZLP, SAP, ZPAP, grupy poetyckiej Centauro, Portalu Pisarskiego, Portalu Pozytywnego, laureatów konkursu Harmonia Dusz. Zilustrował ją kataloński fotografik Oriol Leza Vidal, gościnnie wystąpiły też poetki: rosyjska i amerykańska, polskiego pochodzenia. Harmonia Dusz przekroczy ocean! I podobnie jak egipskie piramidy roztoczy łagodną, choć silną energię na wiele, wiele mil dookoła.

 

antologia poezji współczesnej Harmonia Dusz osiągalna będzie za dwa, trzy tygodnie

 


 

10:25, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 września 2011

 

na biurku

obok łokcia stoją

figurki opiekuńcze

jeden to wiadomo

z szerokim dziobem

czyli tot

ten od mądrości

i głupich poetów

druga figurka to anielica

szklana i błyszcząca

dba o mój komfort

także lub zwłaszcza

psychiczny

no dobrze

ale co ja  

mam robić

pisać

czy czuć się komfortowo

11:33, krzysz-pan
Link Komentarze (1) »
czwartek, 22 września 2011

 

szekspir

na huśtawce

albo wzleci pod niebo

albo spadnie na ryj

17:50, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 września 2011

 

                                             Punkt piąty. Rozwojowy.

 

   - Ewka! Ewka!

   - Gdzie ten Wij się podział? – mruczy Ewa marszcząc śliczny nosek.

   - Ewka!

   - No gdzie on jest? – Ewa marszczy czółko. – Poprzednich mógł uciszyć, a tego co? Leni się ostatnio i tyle.

   - Ewka!!!

Popatrzyła chwilę w ognisko, zamyśliła. Wzrok jej się wyostrzył, rozbłysło w nim światło. Na pewno od ognia, bo skąd? Zapatrzyła się w leżący przed nią nowiutki, lśniący obłupek. 

- Trudno, muszę sama. Przestanie drzeć mordę.      

19:39, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 września 2011

Energia nie ginie - kluczowe słowa, na których opiera się wschodnia wiara w reinkarnację. My jesteśmy energią, nasze dusze, myśli - wszystko jest energią. Nie ma dla nas większego znaczenia śmierć, nie bedzie też dla nas miał znaczenia koniec  ludzkości. Bo ta energia przetrwa. Przybierze inny kształt, ale przetrwa. Osobowość człowieka jest bytem o tyle trwałym, że, kształtowana przez miliardy lat i tysiące wcieleń nabiera bardzo charakterystycznych, typowych dla siebie, niemalże niepowtarzalnych cech. To one wiążą ją w określoną całość. Kilkadziesiąt kilogramów mięsa nie spełnia tej roli. To nie mięso więzi naszą duszę, ale na odwrót. Kiedy ci się znudzi, albo zepsuje to je wyrzucasz i sięgasz po świeże. 

15:40, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 sierpnia 2011

 

Ładny mam kalendarz

Ładną pokazuje datę

rok dwa

tysiące dwunasty

lubię ładne numery

następny całkiem niezły

za dziesięć lat

potem dopiero

dwa tysiące sto dwunasty

cudo

mam nadzieję że jeszcze

będą kominiarze

bo inaczej kto

przyniesie mi kalendarz

22:30, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 sierpnia 2011


kłopoty

jak to kłopoty

z ludźmi je mamy

te najbliższe i najwięcej

niestety ze sobą

drugie w kolejności

równie bliskie i też mnóstwo

z tymi najbliższymi

22:07, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 sierpnia 2011

  

jeden pijany szarpie innego

dla odmiany schlanego

myślę że pomóc w czymś chce

albo sprawdzić czy żyje

słyszę

ja tu stoję a on śpi

ławkę zajął a ja torby

nie mam gdzie położyć

mnie to

wszystko wisi

ja nie piję

on się spił za dwóch

tym prostym sposobem

równowaga powstaje w przyrodzie

jedno trafia szlag

a drugiego nie

ludzie pieprzą coś

o wyższym porządku wszechświata

a tu wszędzie bałagan

i znów tym sposobem

równowaga

powstaje w przyrodzie

 

 

17:54, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 sierpnia 2011

Nowe prawo fizyki odkrywa przed nami i wyznacza Myśl. Żeby to zrobić Myśl łamie wszystkie znane prawa fizyki, także to, które właśnie odkrywa.

22:45, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 sierpnia 2011

 

tak bardzo los

przebłagać chciałem

tak mocno uporczywie

w końcu

nie pomogły błagania

więc mu w mordę dałem

oberwałem

w zamian

ile razy nie zliczę

a może i więcej

teraz poczekajmy

aż sędzia werdykt

zgodzi się ogłosić

21:52, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
O autorze