krzysztof p nowak - opowiadania, wiersze, grafika
RSS
poniedziałek, 18 lipca 2011

  

dary

życia i śmierci

z tej samej dłoni

do innej przechodzą

16:10, krzysz-pan
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 lipca 2011

Kiedy się pisarz zabiera do pracy musi sobie najpierw własny świat zbudować. Od podstaw. Bez tego ani rusz. Najpierw kładzie się fundamenty, potem dać trzeba podstawy ideologiczno – mistyczne. Na to wsadzamy świat i go różnymi tam fidrygałkami obkładamy. A kapryśny ten świat, nic a nic nieposłuszny, niestabilny i zmienny. Chwieje się, buja, przewraca i turla. I staje na głowie. Ale to się opłaci…skutkiem tego powstaje poezja, filozofia oraz fantastyka...

23:09, krzysz-pan
Link Komentarze (1) »
piątek, 15 lipca 2011

i na czym to polega że jesteś istotą samotną że nikt o tobie nie myśli a może tylko to że tu nic oprócz ciebie nie ma

21:01, krzysz-pan
Link Komentarze (1) »

 

Przyszedł Los i powiedział:

handel proponuję zamienny.

Ja od siebie Nic ci nie dam,

w zamian wszystko zabiorę.

20:45, krzysz-pan
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 lipca 2011

Siedzę tu i powtarzam zadane pytania, odpowiedzi znane mi od lat. Wtedy się zjawiły, dziś wiem czemu miały posłużyć. Zakręt w czasie? Niezupełnie. Człowiek jest zawsze w oddali gdzieś poza swoimi myślami. One go wyprzedzają. Trochę jak z okiem i obrazem jaki nam przynosi. To co widzimy już przeminęło. To co słyszymy w myślach zostało przetrawione, sformułowane. Nam się zdaje, że przed chwilą, a jak jest naprawdę? Może po prostu kilka lat przed nami? Wszystkie te myśli, słowa obrazy gdzieś tam są, czekają na nas. Musimy zrobić tylko jedno – dożyć do tego miejsca i momentu, potem je odnaleźć i skorzystać z tego, że tam istnieją. A potem znów myśleć, że wymyśliliśmy coś przed chwilą. Pamięć to dziwna istota i naprawdę działa w dwie strony, nie w jedną.

13:15, krzysz-pan
Link Komentarze (1) »
piątek, 08 lipca 2011

  


kokon

nad moją głową wirował

pomniejszał się z każdą chwilą

zarazem tętnił i tężał

wirował coraz to bliżej

i szybciej

dziwnie jasny i czysty

piękny

kokon nad moją

głową wirował

 

 

wreszcie o piątej nad ranem a może w innym momencie niecałe tysiąc lat od początku tych śmiertelnych zmagań pojął czym jest ta przeklęta dziura w samym jądrze planety ta której nikt nawet on sam dotąd sięgnąć nie umiał to po prostu był on sam owoc zarazem pierwszej jak ostatniej rewolucji genowej tkwił w niej był początkiem i końcem  zamknięty w jedynym więzieniu przetrawiał ostateczną przegraną a zarazem chlubił bezgranicznym zwycięstwem śmiejąc się z nieprawdopodobnej głupoty i podziwiając bezmiar własnego geniuszu

(łagodna)

21:54, krzysz-pan
Link Komentarze (1) »
sobota, 02 lipca 2011

 

podesłał ktoś wiatr i zdmuchnęli

księżyc nocą z nieba

nie wiadomo dokładnie

za chmurę

czy pod horyzont

zleciał biedaczysko

słychać tylko

że się wciąż odgraża

ja tu jeszcze wrócę

11:09, krzysz-pan
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 27 czerwca 2011

 

Dobrze mi się nad morzem pisało

na pewno przez ten jod

co w powietrzu latał

swoją drogą ciekawe

jak taki jod

latający wygląda

bo przecież człowiek

jest tym czym zechce

i czuje się jak zapragnie

a do tego ma wyobraźnię

narysowałbym sobie

taki jod latający

popatrzył chwilę

i od razu intelektem

i weną bym tryskał

23:23, krzysz-pan
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 czerwca 2011

 

drzewo wyrosło na świecie

czy może odwrotnie

światy rosną na drzewie

a jesienią z gałęzi

na ziemię spadają

drążone przez robaki

a niekiedy przegniłe

 

ponieważ termin ukazania się antologii przesunięty został orientacyjnie o dwa miesiące powyżej umieściłem wierszyk, żeby nikomu się nie nudziło 

15:04, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 czerwca 2011

http://www.tvorion.pl/index.php?action=show_news&idNews=8027

A tu zamieszczam ciekawostkę dotyczącą zaprzyjaźnionej poetki

09:33, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2011

 

 

Gdyby ktoś nie wiedział, skąd się wzięła tutaj fotografia uroczej dziewczyny, tłumaczę; wstawiłem ją, aby przedstawić zdobywczynię drugiej nagrody w konkursie "Harmonia Dusz"

 

 

Kosmate nasionko dmuchawca

uczepione wiatru odlatuje

może kiedyś się spotkamy

będę czekała

ale czy poznam

że to nasionko dmuchawca

jest tym nasionkiem

które miałam spotkać

 

 

Widok z cykorią podróżnik

 

 Wieczór wraz z ropuchą przykucnął

pod werandą naszego domu

przemoknięty kamień otrzepał mokrą sierść

podzielę się z nim ziemniakami z obiadu

może da się pogłaskać

cykoria podróżnik w wazonie

opowiada mi o swoich wyprawach

na drugi brzeg rzeki

ale ja nie mogę opuścić

czajnika na gazie

zupy w garnku

myszy która ukryła się

za szafką w kuchni

wiem że nie zobaczę

wielu krajobrazów i widoków

nie zmącę tamtej ciszy

szuraniem butów

kolor tamtego zboża nie

zamieszka w moich wspomnieniach

tylko cykoria podróżnik będzie wiedziała

jaki zapach ma tam powietrze po deszczu

czy staw wiosną porasta kijankami

siedzę przy oknie

nawlekam paciorki chwil

na nitkę horyzontu

zrobię dla ciebie korale

noc gęsta od gwiazd wisi nad moim stołem

cykoria podróżnik przekwita

mówię do niej nie odchodź

bez ciebie będę uboższa

o kształt jednego obłoku na niebie

zazdroszczę jej że widziała

tak wiele różnych ziarenek piasku

 

 

 

 Lubię obserwować świat. Świat przyrody i świat ludzi. Uważnie łowić jego odcienie, detale, dźwięki, zapachy. Z tego powstają wiersze albo opowiadania. Swoją przygodę z literaturą rozpoczęłam od prozy, ale teraz głównie zajmuję się poezją. Próbuję uchwycić to, co kruche i ulotne. Zapisuję na kartkach zdania, myśli, aforyzmy potem dopisuję resztę słów...czasem starczy na wiersz.

 

 

 

 

 

 

 

 

13:36, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 czerwca 2011

Chcecie znać legandę o błękitnej żabie? Na pewno, bo kto by nie chciał? Jest bardzo prosta i krótka. Za lasami, nad stawami, żyją sobie żaby. Zazwyczaj pływając, skacząc i gruchając o zmierzchu. Raz do roku na widok ukochanej  młodzieniec wyskakuje z wody i ze zwykłej, zielonej żaby zmienia się w pięknego, błękitnego, żabiego królewicza.

 

Spojrzałem do szafy. No jasne; portki szare lub beżowe, garnitury szare lub oliwkowe, beżowy płaszcz, buty brązowe... I co tu się dziwić, że mając pięćdziesiąt pięć lat lat wciąż jestem kawalerem?

Przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku jestem zwykłą żabą!!!

19:46, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »


Żaby dookoła, w środku zamek. Niektórzy mówią, że zwykły domek, ale nie każdego warto słuchać. Żaby wytyczają strony świata. Północ tam gdzie ich więcej. A może na odwrót. Spytajcie żab, ja nie muszę wiedzieć. Siedzą nad stawem, w lesie z lewej, w lesie z prawej, za drogą. W stawie nie ma dna. Mówią, że z powodu borowinowego mułu, ale ja wiem lepiej. Tam jest przejście do stawów hampsteadzkich i usłyszeć można wiele uczonych teorii. Na przykład o błękitnej żabie.

 

W takim to właśnie miejscu, zwanym na co dzień Gospodarstwem Agroturystycznym Marioli Platte, wręczaliśmy statuetkę zwycięzcy w konkursie poetyckim „Harmonia Dusz”.

Zwycięzcą został Tomasz Józefczuk, przemiły chłopak z Chorzowa, miłośnik Vonneguta i Tralfamadorii, co prawdopodobnie tłumaczy jego poetycki talent. Wiadomo, na ziemi trudno dobry wiersz napisać. Trzeba się wznieść ponad nią.

 

15:48, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 maja 2011

  

 Wiersze  Nowaka zawsze o czymś opowiadają. Są piękne,

tajemnicze,

bez lania wody i pustosłowia. Przypominają odpryski drogich

kamieni na szarej drodze życia. Ale trzeba mieć choć odrobinę

wrażliwości w duszy, by to zrozumieć .........płeć nadobna

charakteryzuje się większą wrażliwością na lirykę,

a stara żydowska mądrość powiada; cytuję

"Kobiety lubują się w pięknych słowach bardziej

niż w najdelikatniejszym mięsie."

Warto mieć to na uwadze, szczególnie, że są to

książki ładnie wydane, na dobrym papierze ,

w eleganckich okładkach.

Wymarzone na prezent.

                                                            Jeśli ktoś się skusi, zapraszam 

                                                            tutaj - do sklepiku z poezją.

 

                                     Eviva (20:25)

 

   
 

 

01:57, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 maja 2011


  

O LAUR KOSMO GNOMA – werdykt

 

 

Po długiej i zażartej walce w turnieju literackim pod patronatem Forum Mythai pn. „O Laur Kosmo Gnoma” zostali wyłonieni zwycięzcy.

Jury pod kierownictwem Luizy Dobrzyńskiej postanowiło przyznać:

 

I miejsce dla Roberta Cierlika za opowiadanie „Dzieci umarłej gwiazdy”

II miejsce dla Michała Procnera za opowiadanie  „ Sztuka dla sztuki”

III miejsce dla Leszka Siemińskiego za opowiadanie  „Bioparadoks”

 

Wyróżnienie otrzymał Tomasz Korbek za opowiadanie

„Antykryminał”

 

Nagrodzeni otrzymają dyplomy oraz nagrody książkowe. Ich opowiadania zostaną opublikowane w antologii fantastyki 

Co ciekawsze z opowiadań wykorzystamy w akcji promocyjnej, publikując je na blogach organizatorów konkursu oraz portalach literackich.

 

Dziękujemy za udział w konkursie i serdecznie gratulujemy

Luiza Dobrzyńska                                                                   Krzysztof P Nowak

 

13:40, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 maja 2011

Mariola Platte i Krzysztof P. Nowak

KOMUNIKAT Z WERDYKTEM

KONKURS POETYCKI „Harmonia Dusz”

 

         Zgodnie z zapowiedzią umieszczoną w regulaminie, wyznaczającą zakończenie prac nad werdyktem do dnia 30 kwietnia 2011 roku, ogłaszamy wyniki konkursu poetyckiego  „Harmonia Dusz”, inspirowanego cytatem Krzysztofa P. Nowaka:

 „Cień

przy mnie pozostał

światło

pada na ścianę”

 

         W regulaminowym terminie do konkursu zgłosiło się 169 Autorów. Zestawy obejmowały od 3 do 6 utworów, łącznie prawie 800 utworów. Oceniono prace nadesłane przez 162 Autorów – 7 osób wykluczono ze względów regulaminowych.

        

         Tematyka wierszy była tak różnorodna, jak oczekiwali inicjatorzy wydarzenia poetyckiego. Dostarczono nam niezwykłych wzruszeń, autorzy zwierzali się ze swoich najintymniejszych uczuć – ze wszystkich możliwych konfiguracji płciowych, światopoglądów religijnych i politycznych, wydarzeń bardzo radosnych i tragicznie smutnych... Wiele utworów cechuje niezwykła dbałość o język polski, widać także zaangażowanie w tworzenie nowych figur stylistycznych, neologizmów, porównań i metafor, ale także obecny jest w utworach współczesny, żywy język najmłodszego pokolenia poetów.

        

         Po ocenie wierszy przez Mariolę Platte i konsultacjach z drugim ze współorganizatorów, Krzysztof P. Nowak dostarczył jurorce pakiety zawierające informacje o danych osobowych nagrodzonych i wyróżnionych autorów. Pozostałe prace opatrzone godłami oraz oświadczenia i dane osobowe zostaną usunięte z archiwum organizatorów, po zakończeniu korespondencji wynikającej z rozstrzygnięcia konkursu oraz innych działań promocyjnych.

        

         Odszyfrowane godła osób nagrodzonych i wyróżnionych, pokazały ogólnopolski zasięg konkursu. Najmłodszy uczestnik ma 14 lat, najstarszy ponad 60. Wyrównany poziom najlepszych prac skłonił organizatorów do przyznania jednej I nagrody, dwóch II i dwóch III miejsc oraz kilkunastu wyróżnień. Laureatom trzech pierwszych miejsc Gospodarstwo Agro-Ekoturystyczne „Plattówka” ufundowało weekendowy pobyt w dniach.... kiedy to nastąpi wręczenie Statuetki „Harmonii Dusz” oraz nagród rzeczowych i książkowych przygotowanych przez organizatorów. Do osób wyróżnionych nagrody książkowe wysłane zostaną pocztą. Osoby zaproszone do publikacji otrzymają szczegółowe informacje pocztą elektroniczną.

WERDYKT

 

I miejsce i Statuetka „Harmonia Dusz” - Tomasz Józefczuk, Chorzów

II miejscem nagroda rzeczowa i książkowe – Magdalena Cybulska, Łodź

II miejsce , nagroda rzeczowa i książkowe – Jacek Świerk, Blizne.

III miejsce i nagrody książkowe – Katarzyna Nazaruk, Słupsk

III miejsce i nagrody książkowe – Bogdan Nowicki, Świętochłowice.

 

WYRÓŻNIENIA – druk w antologii „HARMONIA DUSZ”:

 

1.     Nina Morawska, Zielona Góra

2.     Rafał Grabiec, Pionki.                         

3.     Kamila Rogowicz, Piekary Śląskie

4.     Agnieszka Ziętara, Lidzbark Warmiński

5.     Jacek Hadam, Dachnów

6.     Ewelina Agnieszka Łopuszańska, Rzeszów

7.     Anna Kołodziej, Będzin

8.     Ewa Roszak, Gubin

9.     Natalia Dębosz, Wiązów

        

         Informacja o rozwiązaniu konkursu umieszczona zostanie na stronach organizatorów  konkursu: www.platte.pl.; http://pawian.blox.pl/html oraz zaprzyjaźnionych z wydarzeniem portali.

 

Druk antologii przewidziany jest na czerwiec 2011 – warunkiem jest sprawne przysłanie poprawionych notek biograficznych oraz zdjęć, w nieprzekraczalnym terminie do 10 maja 2011 roku. Nagrodzeni i wyróżnieni będą mogli zakupić 7 egz. antologii po cenach hurtowych. O ukazaniu się publikacji i wszelkich szczegółach z tym związanych zainteresowani zostaną powiadomieni pocztą elektroniczną.

 

         Serdecznie dziękujemy za udział konkursie wszystkim Autorom i życzymy sukcesów twórczych oraz nagród w kolejnych konkursach.

Liczymy na sprawne dokończenie pracy nad przygotowaniem publikacji do druku, co jest ściśle związane z dotrzymywaniem przez Państwa ustalonych terminów.

 

Gratulujemy nagrodzonym, wyróżnionym i zaproszonym do
„Harmonii Dusz”

Organizatorzy Konkursu

15:42, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 kwietnia 2011

giniesz ty ginę ja on ona ono ginie w mgle szarej i słocie

mgła za mgłą znika

szaro tu słota w niej

gniję i ginę a ze mną spora część ginącego istnienia

 

 

 


00:59, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 kwietnia 2011

 

Kilka

Pobocznych słów

Gra milczenia i ciszy

Co

Ucho i mózg

Mogą

z ich wnętrza wyłowić

coś muszą

bo inaczej

to skąd

brałaby się cisza

oraz skąd milczenie

 

 

 

20:04, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 kwietnia 2011

nie odtrącaj iluzji

to przecież lufcik

przez który z kosmosu

na ten świat spoglądasz

21:19, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 kwietnia 2011

Myślę

- jesteś

a tu coś, jakby ruch w przestrzeni

- piękna

westchnienie, niechętne, a może znudzone

oczy w mrok wbijam, wracam po inwencję do czytanej ksiązki

Tym razem dobiega wyraźne

- no i czego łeb zawracasz, jeśli nie chcesz wymyslić do końca?

18:38, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 kwietnia 2011

Mówimy dużo i często o przypadku i przeznaczeniu. Czemu nie powiedzieć po prostu, że człowiek nie ma pojęcia czemu służą jego poczynania? Chcemy coś zrobić, w sposób taki to a taki, po to lub tamto, wychodzi nam coś mniej lub bardziej odmiennego. Czasami? Osobiście sądzę, że zawsze. Dla prostej przyczyny – nie jesteśmy sami. Wszystko co się zdarza to wyjątkowo skomplikowany ciąg przyczynowo – skutkowy. Mają na to wpływ zdarzenia sprzed pięciu dni i stu milionów lat, mają na to wpływ zdarzenia, o których dziś nie możemy wiedzieć, że kiedykolwiek nastąpią. Nasze czyny determinowane są przez wolę otaczających nas ludzi, zarówno tych żyjących jak i tych, którzy się dopiero narodzą. Dajmy na to – kupuję coś z zamiarem wręczenia jednej osobie w tym a tym momencie. Wręczam temu komuś lub całkiem innej osobie za miesiąc lub rok.

Choćby to – kupiłem zabawkę dla dziecka mojego krewniaka. Jak się to mówi – zamiar był szczery i cieszyłem się, że mam taki śliczny prezent. Nic z tego nie wyszło. Nie wtedy. Aby  zabawkę ofiarować potrzebowałem jednej drobnostki – spotkać kogoś kto ją dostarczy. W tym wypadku ojca. Stało się inaczej. Nie pamiętam już dlaczego. Możliwe, że się obraziliśmy na siebie, albo inne kretyństwo. Dość, że do spotkania doszło pół roku później i w zupełnie innych okolicznościach. Przeznaczenie? A co to jest? Przeznaczenie to jedno ze słów – straszaków. Używamy go wtedy, gdy nie wiemy co mamy powiedzieć. Przeznaczenie odróżnia los od przypadku. Tylko, że jedno i drugie nic nie oznacza.

Wygląda to trochę inaczej; Robimy coś z takim postanowieniem, ale po to, by zrobić coś całkiem innego, co będzie w taki lub inny sposób zgodne z naszymi zamiarami. To nie tylko prymitywna ekwilibrystyka słowna i truizm. Powzięcie zamiaru dzieje się w innym czasie, zdarzenie w innym, kontynuacja w innym. Inne będą determinanty. Można dyskutować co następuje wcześniej. Według mnie myśl jest zawsze przed nami. Musimy ją gonić. W momencie robienia czegoś jeszcze tych myśli nie znamy. Jedna z nich poprzedza drugą, ponadto będzie myślana przez inne osoby. Bo nie jest tak, że myśl należy do jednostki. Składa się na nią myślenie wielu różnych osób i wielość sytuacji, stwarzanych przez ludzi pozornie niczym z danym wydarzeniem nie związanych. O tym też warto pamiętać – nie wiadomo, co będzie miało ten decydujący wpływ na rozwój wydarzeń.

 

Rzecz sprowadza się do jednego – cokolwiek robimy nie wiemy co to właściwie jest i w jakim celu powstaje. Nie zwalnia to człowieka od odpowiedzialności. Rodzi tylko inne powiązania. Nie z jednym, ale tysiącem istnień, nawet jeśli ich pozornie lub wcale nie znamy.

 

 

Uduchowienie – słyszałem ten termin. Nawet wielokrotnie. I jak wszystkim zdawało mi się, że je rozumiem. Okazuje się, że nie i że nie rozumiem nadal. Wiem tylko jedno – osoba naprawdę uduchowiona go nie używa. Po co jej to?

 

 

11:50, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 kwietnia 2011

wiatr

wywiał mi z głowy

wszelkie pomysły na życie

zwłaszcza pozytywne

zostawił tylko to

czego rozsypać

nie umiał

 

21:17, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 marca 2011

na tym blogu panuje pewien nieporządek ale to pozór wszystko tu przecież stoi

nie na swoim miejscu to po prostu autor ma w głowie źle poukładane specjaliści

od feng shui mówią że jak chce porządek mieć tu albo tam to powinien najpierw

w mieszkaniu posprzątać ale oni się przecież na niczym nie znają chcecie wiedzieć

jak osiągnąc ideał bierzemy do ręki pędzelek i z dołu do góry a może odwrotnie

umieszczamy napis

u

k

ł

a

d

a

n

i

e

po pięciu tysiącach prób wyjdzie jak należy

20:13, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »

Szedłem. Szedłem i usiadłem. A skoro tak – uznałem, że mogę zawrócić. Tak przynajmniej kiedyś mówiono w Rosji i co trochę siadano. Wrócić. Powiedzieć łatwo, ale zrobić? Kiedy wracać nie ma dokąd? Co jest, to jakby tutaj. Za mną nic już zgoła. Czas począłem zakręcać. Może coś wycisnę? Siebie lub sensu drobinę. Czas był nawet dość giętki, tyle że jakoś głupawo. Nie bardzo wiedziałem kto tu kogo kręci. USG zrobiłem. Lekarz postawił diagnozę.

- Pan ma coś na kiszkach.

Co mogę mieć? Przy takiej podróży? Zwyczajnie. Skręt kiszek.

Czas jakby stanął. Tylko gdzie i kiedy? Tych co nie znosiłem teraz JESZCZE nie znałem. I dobrze. Drugi raz się nie nabiorę. Ci, których lubiłem zjawić się przy mnie niestety nie chcieli. A przecież oglądam w telewizji te  seriale, o których za kilka lat powiedzą, że nowe. Jem na obiad to samo co przedtem, znaczy potem. Jakby tego było mało, schudłem osiem kilogramów. Ważę tyle, co dwadzieścia lat temu. Za to włosów siwych więcej. Nie pojmuję. Przecież niemożliwe, żeby mi się głowa w inną stronę, niż bebechy kręciła. Może choć na sąsiada z góry popatrzę? Dotąd on był wyższy.                                                                                                              

 

                                                      

00:29, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 marca 2011

mgieł utkał stronę

pająk szary jak skała
w cieple parując
14:10, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
O autorze