krzysztof p nowak - opowiadania, wiersze, grafika
RSS
wtorek, 02 lutego 2016

kiedy tak stoję

naprzeciw ognistego miecza

nagi i bezbronny

16:06, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 stycznia 2016

to wszystko cienie

podobno

a co więcej

nie przeze mnie

tworzone

17:01, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 stycznia 2016

niewątpliwie krople

tylko nie wiem

z kranu czy

może

za oknem

i jak się które

właściwie przykręca

żeby

pospać dały

15:39, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »

wciąż

na początku drogi

15:36, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 grudnia 2015

już

po

15:14, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 grudnia 2015

jeden but dziurawy

drugi but pęknięty

z dziurawego worka

sypią się

ostatnie drobiazgi

jedynie kot 

pozostał cały

skacze do siwej brody

a tu pustka

nicość ciemno

spadła sztuczna broda

nie ma mikołaja

13:43, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 grudnia 2015

z tej brzydoty

najchętniej

bym się powiesiła

jako łódź

to jeszcze

ale jako miasto

chyba nie dam rady

i tak leżę

i słucham

poetyckich durnot

że brzydka

i szara

i z ławeczką Tuwima

czy ja tu nie mam

nic więcej do roboty

a jeszcze jeden z tych osłów

na głowę mi nasikał

 

wiersz czytany podczas premiery antologii Łódź tkanina z wadami

18:37, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 grudnia 2015

I

pomyśleć

nawet kot uwierzył

w świętego mikołaja

a powód jest prosty

po raz sto i dwudziesty w jego

krótkim życiu telewizja daje te same

bzdurne choinkowe

filmy

13:15, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 grudnia 2015

 

 

 

napisać wiersz

znaczy puścić się

co więcej za słowem

i tylko

własnym

00:08, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 listopada 2015

Ryby łowiliśmy

na sznurek i

haczyk ze szpilki

złożyliśmy rower

z kół bez opon

z połową szprych

i łańcuchem który

potwornie przepuszczał

kierownica

obracała się

dookoła

na rowerze nawet

się dobrze jechało

ale cóż

rozleciał się

pode mną

dwadzieścia lat później

kupiłem chałupę

nad piękną rzeczką

i na skraju lasu

wspaniale

tam się żyło

przez ściany wiatr

wesoło gwizdał

zimą

prawie nic nie napisałem

cały czas zajmowało mi

roztapianie lodu

w wiadrze

za to umysł

miałem świeży

i czysty

 

cóż

 

także ten rower

rozleciał się pode mną

 

wyróżnienie w Turnieju Jednego Wiersza im. Edwarda Stachury 2015

00:05, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 listopada 2015

siwa mgła

szare pnie drzew

i biały mostek

10:45, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »

myślisz że flaga

a to tylko brzoza

w jesiennym lesie

10:42, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 listopada 2015

obraz

wymyka się

ten jedyny

zza paska spodni

coraz mniej

dobrych wierszy

za to brzuch

nadal rośnie

20:35, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 listopada 2015

 

 

brązowe liście

niczym zęby po żółtaczce

spadają z drzewa

09:58, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 października 2015

albo

taki skarabeusz

toczy kulę gówna

i przynosi szczęście

powiedziałbym

że nie lada sztuka

14:14, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 października 2015

 

jak to możliwe

że cokolwiek zatańczę

jeden rytm słyszę?

15:06, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 października 2015

w różne strony

wiatr macha gałęzią

na ziemi kasztan

12:57, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 października 2015

walczysz

systematycznie

i w miarę skutecznie

z własnym umysłem

i chorobą

dwubiegunową

a potem

zamiast umysłu masz

zwykłe

zrównoważone gówno

które nie umie

napisać

porządnego wiersza

15:46, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 października 2015

w chwili

napięcia

prawdę dostrzec gołą

niby da się

tyle że ona

bywa wtedy

szczególnie parszywa

więc po co

kiedy przeczucia nadchodzą

to z reguły po to

żeby z nimi

z całej siły walczyć

jedyny sposób by je trochę odmienić

21:48, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »

tremolobinda minsterioza

bicyrklowana tandemkoza

13:20, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 września 2015

 

 

wszystkie światy pożarłem

co mi zostało

rzecz jasna - światy

14:26, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 września 2015

 

Kiedy miałem 15 lat (lata 70 XX wieku) znajomość poezji mówiła mi, że ta rymowana umarła w latach dwudziestych. Potem okazało się, że jednak nie. Zmieniła oblicze, ale przetrwała. Poniosła klęskę w latach sześćdziesiątych. Może nie do końca, naiwnie uwierzyłem jednak, że umarł problem: rymowana - nierymowana. Niestety, zawiodłem się. Ten problem ostatnio przesłonił w poezji polskiej chyba wszystkie inne, poważniejsze. A przecież wystarczy chwilkę pomyśleć: słowo rym bierze się od innego: rytm. To on decyduje o tym czy utwór jest wierszem czy prozą?
Rytm, sens, wygląd graficzny... Takie rzeczy jak rymy, metafory, inwersje, neologizmy  to po prostu zdobnictwo, dziś często już przestarzałe i zbędne. Istota wiersza znajduje się w jego wnętrzu nie na wierzchu, a rym to niestety najbardziej powierzchowna warstwa.  

15:19, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 września 2015

idę

powo

li 

do 

przodu

do

nikąd

a potem

znów

i

jesz

cze wolniej

19:18, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 września 2015

 

 

co czyni

poetę poetą

jedni mówią że rymy

inni że łamanie

to ostatnie

na pewno

zwłaszcza na stare lata

zimą

i w kręgosłupie

17:36, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 września 2015

strach

opowiada nam

własną historię

długą i skomplikowaną

przechwala się

ilu wrogów powalił

a jak jest naprawdę

skoro sam

ciągle

wszystkiego się boi

15:03, krzysz-pan
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20
O autorze